W tym poście chciałabym zwrócić Waszą uwagę na biblioteki cyfrowe. To raj dla osób, które zajmują się tekstami historycznymi (czyli nie dla mnie - nadal mam koszmary z jerami w roli głównej (-_-'')) Najlepiej zacząć od Federacji Bibliotek Cyfrowych, ale można także korzystać z bibliotek cyfrowych poszczególnych uniwersytetów, np. Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie znajdziemy, np. taki dział jak REGIONALIA - teksty związane z Dolnym Śląskiem.
Oczywiście, oprócz ogromnej ilości dawnych tekstów historycznych i literackich w bibliotekach znajdują się także publikacje współczesne - są to zwykle studia, teksty pokonferencyjne, czy te, wydawane przez wydawnictwa uniwersyteckie.
Do poprawnego odczytywania tekstów potrzebujemy programu odczytującego PDF (np. Acrobat Reader) lub (częściej) programu do rozszerzenia DJVU (i przyznaję, że zanim udało mi się zainstalować ów program i wtyczkę do wyszukiwarki w mojej głowie przewinęło się sporo niecenzuralnych treści). Jednak, gdy już wszystko zainstalujemy, możemy rozpocząć poszukiwanie perełek, takich jak ta :) Idealna lektura dla hipochondryka.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz